Imię: Casey
Nazwisko po ojcu: Foster
Często przedstawia się jednak także nazwiskiem jej matki czyli: Ramírez
Pseudonim: Cas
Wiek: 17 (II klasa)
Profil: Projektowanie ubrań
Status związku: Zajęta poprzez księcia ciemności, a jednocześnie jej miłość (Orlando Pierce)
Charakter:
Casey już od dziecka była niesamowicie ciekawska, uwielbiała zagłębiać się w każdy temat jaki tylko mogła, a zagadki i często niezręczne pytania były nieodłącznym elementem jej osoby. Ona sama potrafiła bardzo często zaskoczyć. Znikała, aby znów pojawić się w najmniej spodziewanym momencie. Jej zajęciem często było podsłuchiwanie czy obserwowanie ludzi. Nie po to, aby szantażować potem innych jej wiedzą, wykorzystywać ją czy rozpowiadać, a zwyczajnie trzymać dla siebie i mieć tę świadomość - że ona mimo wszystko wie.
Jako dziecko była niby cichutka oraz milutka niczym taki rozkoszny czarnooki aniołek, lecz gdy tylko trzeba było ta mała osóbka potrafiła zrobić aferę na cały sklep. Czas mijał, a ta stawała się coraz bardziej otwarta, no i gadatliwa, bo jest to nieodłączna jej cecha. To właśnie ona połączyła ją aż tak z Veronicą Wittstock, z którą godzinami potrafiła obgadywać resztę świata bez najmniejszych skrupułów. Nie ważne czy byłyby na dwóch innych końcach świata czy obok siebie. W szkole Casey była okazem pewności siebie, wiele gestykulowała, mówiła głośno i śmiała się głośno, a tego śmiechu zwyczajnie nie dało się zapomnieć. W Milton była znana jako jedna z tych większych plotkar, a jej wiedza jako tako z czasem przestała być używana tylko dla jej własnych przekonań. Była raczej sympatyczna, mimo że kłótnie z nią to były bitwy na śmierć i życie. Gdy tylko za kimś nie przepadała nie miała oporów, aby podać komuś dalej jakąś ciekawą informację, bądź delikatnie ją zmodyfikować. Czasem zbyt szczera, czasem zbyt kłamliwa. Trafiała prosto w słaby punkt przeciwnika z chamskim, kpiącym uśmiechem suki. Złośliwość i mściwość to, coś czego nigdy nie zmieni jak bardzo by chciała. Pamiętliwość także się do niej zapisuje, a parę słów za dużo, a ta hiszpanka zjadłaby cię żywcem. Nie raz jednak była również nazywana żeńską wersją Elliota. Oboje łatwi do zirytowania, grający opanowanych. El jednak atakował spokojnie i dobitnie, ona chaotycznie, żywo i tak, że niektórzy zwyczajnie nie potrafili nawet się wybronić, bo nie mieli kiedy. Kompletnie uzależniona od seriali, na które nie raz klnie, płacze czy rzuca w ekran, na którym je ogląda tym co ma pod ręką. Jej dawna wersja sądziła, że czasem błędy są tylko po to, aby nazbierać wspomnień, a jeżeli coś się stanie to się nie odstanie. Wierzy w przeznaczenie, wyłącznie pod paroma względami. Poza tym wyklucza to natychmiastowo. Często nie wstrzymuje się od mówienia co myśli przez co często mogła być uznawana za chamską czy zbyt szczerą. Zna swoje atuty, ale i wady, starając się wyeksponować to, co dobre.
Wiele zmieniło się od czasu zakończenia jej związku z Elliotem. Głupi błąd, tak cholernie głupi, a poruszył całą ich grupkę za co czuła i wciąż czuje się cholernie winna. Dziewczyna ucichła, tym razem zamiast ona plotkować to inni plotkowali o niej. Mimo to broniła się. Nie pozwalała po sobie jeździć, udając, że wcale ją to nie rusza, jednak to jak wszyscy stracili do niej nagle zaufanie bardzo ją poruszyło. Kontakt z Moortem kompletnie się uciął, podobnie było później z Wittstockami. Może nie do końca, z nimi po prostu gwałtownie się on pogorszył. Casey zyskała więcej obojętności, bardziej trzymając się w cieniu. Może być chwilowo pogodną, ale także spokojną czy zdystansowaną przy reszcie ludzi. W szkole więcej się po niej snuje niż rozmawia z innymi, lecz pomimo to wiele osób kojarzy ją chociażby przez te małe i rzadkie wybuchy złości, gdy zmienia się na impulsywną i głośną dziewczynę, bądź zwyczajnie przez jej typowo hiszpańską urodę. Mimo to do szkoły przyjechała, aby zacząć od nowa, co nie jest tak łatwe, gdy przecież tak blisko jej ma osoby, które wcześniej były całym jej światem. A teraz? Teraz tymi, których oszukała tym samym tracąc ich. Chciała zapomnieć o szkodach, które wyrządziła, a przy tym stracić wizerunek szkolnej plotkary. Nasza Ramírez mimo to wciąż jest trudna do zrozumienia. Jest humorzasta. Raz radosna i beztroska, a innego razu smutna oraz pesymistyczna. Wciąż gada jak najęta, gdy tylko będzie miała ochotę oraz wciąż mocno gestykuluję modelując swój głos, gdy mówi o czym z przejęciem. Po prostu teraz pokazuje to częściej przy osobach dla niej bliskich oraz ważnych, starając się, aby oni wreszcie jej wybaczyli. I tak powoli staje się znowu...sobą.
Rodzina:
Jej rodziną jest przede wszystkim Anne Foster Ramírez - hiszpanka pogrążona w ciężkiej depresji, z którą stara się walczyć.
Jest nią pomimo tego również David Foster - brytyjskiej narodowości żołnierz, który część czasu jest poza domem.
Oraz czternastoletnia siostra, zajmująca się jeszcze przede wszystkim szkołą oraz poznawaniem świata - Violet Foster
Historia:
Na świat przyszła w słonecznym Madrycie, gdzie mieszkała kolejne siedem lat, do chwili przeprowadzki. Pomimo niej, jej hiszpański wciąż jest na bardzo dobrym poziomie wraz z komunikacją z jej rodziną ze strony hiszpańskiej. Była dzieckiem pełnym wtyk, ciekawości oraz energii, która wręcz ją rozpierała. Właśnie taka przyjechała do Milton Keynes, małego miasteczka niedaleko Londynu. Następnie nastąpiła przeprowadzka do Londynu, lecz nie na długo. Kto raz postawił nogę w Milton Keynes będzie do niego wracać, a tak przynajmniej mówią wszyscy, którzy stamtąd pochodzą. Dzieciństwo dziewczynki jest dla niej nie tak bardzo pamiętliwe, ale wspomina ten czas miło oraz beztrosko, więc tak jak powinno się czuć do niego wracając. Poznała tam wiele osób, nie mogłaby temu zaprzeczyć. To tam przeszła przez dorastanie. Tam bawiła się na skakance, zyskała pierwszego chłopaka oraz tam, jak sądziła, zyskała przyjaciół. Evan, Veronica, Elliot i ona, czuła się z nimi na tyle prawdziwa na ile nie była praktycznie z nikim. Pokazała im maskę bez przykrywki szkolnej sukowatej plotkarki, którą nie obchodzi nic. Jak się okazało, obchodzi ją więcej niż na to wskazuje. Pomimo tego miała przecież ,,przyjaciół" przed nimi, prawda? Lecz nikt nie był stały, każdy wpieprzał się w jej życie, a potem z hukiem je opuszczał, sprawiając że dziewczyna stawała się coraz bardziej ,,zamknięta" na coś nowego. Grupkę, z którą następnie się trzymała poznała nietypowo, bo z Veronicą poprzez zespół wokalny zapoczątkowany w jej szkole, Evana przez wylanie na nią zupy ze strony chłopaka, a El? Elliota zauważyła już w dniu wchodzenia w nieco nieciekawe towarzystwo. Wciąż pamięta ten kpiący uśmieszek, gdy stwierdził, że mógłby się jej spodziewać. Była ,,zabawowa", chętna na nowe doświadczenia oraz próby własnej siebie. Chciała zabawy, nie na tyle grzecznej i legalnej jak wcześniej. Zaprzyjaźnili się, lecz ich przyjaźń była przeplatana rządzą oraz pragnieniem. Nie dziwnym była ich następna relacja, przyjaciele z korzyściami. Zabawne, nie? . Miała epizod, w którym próbowała wszystkiego co popadnie, w tym towarzysząc Moortowi. Narkotyki, bardzo częste imprezy, seks, seks i seks. Co zabawne, oboje poznali się wtedy gdy przecież miał on swoją ostatnią dziewczynę, lecz nie na długo, bo za chwilę w jego myśli wstąpiła pewna żywiołowa hiszpanka. Jej historia niby nie kryta, lecz niepewna, bo nie lubi o niej mówić. Nie lubi powtarzać o jej sukowatości, o tym co stało się z Sarah czy nocy, gdy zdradziła Elliota. A przynajmniej tak powiedział, więc zrobiła to, tak? Wciąż tego nie pamięta, ma taką cholerną dziurę w głowie, gdy myśli o tym jak do tego doszło, z kim oraz dlaczego. Była wierna, dlaczego pod wpływem czegoś przestała taka być? Rodzina dziewczyny jest znana, pomimo że nawet w niej nie lubią roztrząsania spraw z przeszłości. Bezrobotna rodzicielka po czterech - w tym ostatniej niedawno - próbach samobójczych nie jest ciekawym tematem rozmów, prawda? A czy ojciec, żołnierz, który walczy o innych oraz igra ze śmiercią - czy on taki jest? Zapewne tak, dwójkę podziwia, lecz nie tknie ich tematu przy kimś, kto nie byłby dla niej ważnym. Żałuje wiele, może wspomnienia mieć kolorowe oraz wspaniałe. Gorsze są ich skutki, które nie są na tyle barwne.
Wciąż kocha grupę z Milton, wciąż potrafiłaby stracić za nich życie. Wciąż czuje sentyment przy nazwie ,,Dive in reality". Wciąż kocha to ile zyskała, lecz nienawidzi tego jak łatwo to straciła. Lecz co jeżeli jej dawne grzechy zostaną jej wybaczone, a dawne ,,nie ważne" szczególiki wyjdą na wierzch? Co jeśli tak naprawdę ta cała zdrada, która rozpieprzyła to na kawałki - co jeśli w prawdziwe była ona przez kogoś zaplanowana?
Wygląd:
Zawsze błyszczące ciemnobrązowe oczy dają jej zawiązki tajemnicy, pewne siebie spojrzenie zaciekawia. Czarne, długie włosy zachwycają. Piegi zaś dodają niesamowitego uroku. Śniada cera, dość przeciętny, choć nie wielki wzrost oraz chodzenie z gracją, która jak ona sama sądzi dodaje jej nieco sukowatego wyglądu. Nie można zaprzeczyć, wygląda na wredną. Jeżeli o figurę, ta hiszpańska piękność nie może specjalnie narzekać. Duże piersi, wyćwiczone pośladki, wąska, mimo że zabawnie uwrażliwiona na łaskotki talia. Kobiecość oraz seksapil przebijają się jeżeli o to chodzi. To, nad czym najbardziej się użala. Może nie jest niska, lecz wysoka również co nieco utrudnia jej wymarzony modeling, wśród którego powinno się mieć zdecydowanie więcej niż 166 centymetrów. Mało waży i można stwierdzić, że jest blisko niedowagi, na którą często spada, co jest naprawdę trudne do uwierzenia wraz z tym jak wygląda, bo wraz z jej kształtami trudno by się tego jakkolwiek domyślić. Ratuje ją przede wszystkim szybki metabolizm przez co nie ma problemów z zapychaniem się wszystkim co tylko słodkie.
Ciekawostki:
- Jest jedną z osób pełnych rutyn, tabelek, porządku. Ma fioła na punkcie dbania o swój wygląd, co łatwo stwierdzić. Zwłaszcza gdy chodzi o jej włosy, skórę oraz zęby. Lśniące włosy, cholernie gładka oraz wrażliwa na dotyk skóra, a przy tym bielutkie zęby
- W chwilach nerwów trzęsą jej się dłonie. Automatycznie nie raz wchodzi na język hiszpański, gdy tylko słychać hiszpańskie przekleństwa to najprawdopodobniej ona
- Zawsze ma ze sobą nić dentystyczną, krem do rąk i twarzy jak i dodatkową szczoteczkę w razie czego
- Nie ma problemu z nauką języków, jest dwujęzyczna. Bez problemu posługuje się hiszpańskim jak i angielskim, w szkole nauczyła się także francuskiego i włoskiego na w miarę dobry poziom
- Jest uzależniona od twittera, instagrama, na którym ma wiele obserwujących jak i serialu Pretty Little Liars
- Pracowała jako niańka dla dzieci przez co nie ma z nimi problemu. Miała trójeczkę rozpierdolu czyli:
Joe'ego - półtorej rocznego dzieciaczka, który darł się na kilometr
Annie - jedyne grzeczne dziecko tam, które mimo to miało tysiąc debilnych pomysłów. Taka brunetka, która mimo że była tam najgrzeczniejsza to regularnie coś odwalała, nie licząc jej ciągłego biegania
oraz Rosie - czyli siedmioletnią loczkowatą blondynkę z charakterem diabła, a oczkach aniołka.
- Jest w morderczym sporze z golfami, których nie cierpi
- Woli gdy to ona coś o kimś wie, a nie ta osoba o niej
- Jej pracą marzeń jest modeling, na co jest zbyt niska
- Śmiech Ramírez jest praktycznie za każdym razem inny, a przy tym komiczny. Głośny i wyraźny, więc jak już zacznie się śmiać to trudno ją uspokoić. Mimo to wstydzi się tego, bo przecież nie raz kwiczała czy wyglądała dziwnie mając jeden z tych swoich ,,napadów" w większej części poprzez torturowanie jej ze strony Orlando
- Czasem nosi fake septum, lecz nie chciała zrobić prawdziwego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz